Witam wszystkich tym pierwszym wpisem!
Zastanawiałem się, co w tym “debiutanckim” umieścić, aż temat sam pojawił się wczoraj. Otóż kopię sobie piłkę w A-klasie. Różne “dziwne” rzeczy dzieją się na boiskach tej klasy rozgrywkowej (sądzę, że nie po raz ostatni te rozgrywki dostarczą mi temat do wpisu:)), głównie jeśli chodzi o osoby sędziów. Bywają skrajnie nieudolni, pozbawieni elementarnej wiedzy o przepisach (np. w jednym ze spotkań, zawodnik wypuścił sobie piłkę obok obrońcy, ominął go z drugiej strony, znalazłszy się sam na sam z bramkarzem…. po czym sędzia przerwał akcję, odgwizdując spalonego!). Ale do tego wszyscy przywykli, nijak tych nieudolnych nie można “odstrzelić”, bo na jakiej podstawie? Obserwator? Wolne żarty. Materiał video? Zapomnijmy, trzeba by mieć podpisaną przez klub umowę z licencjonowaną firmą. Innych możliwości nie ma. Natomiast to, co stało się wczoraj, jest dla mnie sytuacją na tyle kuriozalną, że tego pojąć nie mogę (a widziałem wiele)…
Początek meczu zaplanowany na godz. 16.00.
Od 15.25 obie drużyny na boisku, trwa rozgrzewka, nikt nie zwraca uwagi na to, że rozjemców nie ma.
15.45 - lekkie zdziwienie, że “gwizdków” nadal brak…
16.00 - konsternacja, nadal nie ma sędziów.
16.20 - nareszcie zajeżdża na stadion samochód z sędziami. Po kilku kolejnych minutach w końcu wychodzą na murawę, ale mecz i tak opóźniony już o pół godziny.
To jeszcze nie koniec, ale zrobię przerwę i zapytam: DLACZEGO do jasnej cholery, jeśli jedna z drużyn dojedzie na spotkanie spóźniona, nie pojawiając się na boisku po 15 min. od rozpoczęcia spotkania (bez najmniejszych tłumaczeń w stylu awaria pojazdu, kontrola policji po drodze itp.), zostaje ukarana walkowerem, karą pieniężną, że o zmarnowanych kosztach dojazdu nie wspomnę??? A taki gwizdek, przyjedzie kiedy mu się podoba, ale o żadnej karze nie ma mowy! Ba, weźmie normalną delegację!
Ale jak już wspomniałem, to nie koniec sytuacji. Bo teoretycznie można by zrozumieć, że zaistniały jakieś okoliczności zewnętrzne, niezależne od sędziów (choć tak jak napisałem powyżej, w przypadku spóźnionych zespołów takie względy są pomijane). Ale krew człowieka zalewa, jeśli powodem spóźnienia jest to….. że sędziowie sędziowali chwilę wcześniej inny mecz i po prostu się nie wyrobili!!!!! LUDZIE! Jak może zaistnieć taka sytuacja, że sędzia gwiżdże jeden mecz o 14 i drugi o 16???? Przecież niemożliwym jest, żeby zdążył. Nawet zakładając gwizdanie co do sekundy połówek i przerwy, zostaje mu 15 min. do meczu nr dwa!!! A gdzie wypełnienie pomeczowych formalności??? A co by było, gdyby któraś z drużyn chciała sprawdzić tożsamość przeciwników? A drużyny z meczu nr dwa czekają….
A najbardziej wk…. jest to, że wszystko to przy aprobacie ZPNu, gdzie chyba potrafią dodać 45+15+45, a mimo wszystko tak przydziela gwizdkom spotkania. ZPNu, który w stosunku do klubów, zawodników, działaczy, wyciąga konsekwencje bez mrugnięcia okiem. Podejrzewam, że gdybym podpisał się imieniem i nazwiskiem, a któryś z bystrzejszych (czyt. umiejących posługiwać się komputerem z internetem) pracowników Związku trafiłby na ów wpis i skojarzył fakty, mógłbym liczyć się z konsekwencjami. Sami siebie traktują jak święte krowy i strasznie pieją z oburzenia, jeśli ktoś śmie kierować pretensje pod ich adresem…
Podobno kierownictwo drużyny ma wystosować skargę do Podokręgu, ale nie łudźmy się. Panu sędziemu zaszkodzi to jak mucha słoniowi, sprawa umrze śmiercią naturalną. Gwizdek dalej będzie sobie jeździł i brał pieniążki. Ba, może nawet (wszak mamy kryzys), uda mu się załatwić sobie mecze kolejno o 12, 14, 16 i 18??
Najgorsze jest to, że A-klasa (zwana gdzieniegdzie “mocniejszą szmacianką”) opiera się na tym, że zawodnicy grają sobie tam dla przyjemności, nie biorąc za to pieniędzy. A tu, w niedzielne popołudnie, przyjedzie sobie trzech cwaniaczków, świadomych bezkarności swojej głupoty, poodstawiają szopki, wezmą pieniądze i cześć, byle do przyszłego weekendu. A to, że sp….lą popołudnie 22 gościom grającym dla przyjemności…
I niech nikt nie mówi mi, że jaka liga tacy sędziowie. Jeśli biorą kasę, niech potrafią. Jeśli nie, wara od pieniędzy!